Londyn 2012 - Igrzyska Olimpijskie


Skoki Narciarskie: Fenomenalny Hula, Ammann najlepszy

W dniu dzisiejszym odbył się pierwszy oficjalny trening skoczków narciarskich na skoczni zwykłej w Vancouver. Uzyskane odległości w pewnym stopniu pokazują, kto tak naprawdę będzie liczył się w walce o medale. Niespodziewanie dobrze w treningu wypadł reprezentant naszego kraju młody Stefan Hula, czy będzie on jednak w stanie powtórzyć skoki podczas oficjalnych zawodów?

Z nieba padał gęsty śnieg, a wiatr wiał jak szalony, jednak nawet tak ciężkie warunki atmosferyczne nie przeszkodziły skoczom narciarskim w przeprowadzeniu treningu i zapoznania się ze skocznią. W niespełna 3 godziny skoczom udało się oddać ponad 200 skoków.

Pierwsza seria to niesamowita postawa Stefana Huli, który swoim skokiem na 108 metr zadziwił niemal wszystkich zawodników i kibiców oglądających poczynania skoczków. Powód? Nikt podczas całej historii skoczni w Vancouver, nie uzyskał na niej takiego rezultatu, trzeba jednak podkreślić, iż nasz reprezentant, jako jeden z niewielu zawodników startował z 26 belki, która potem zostawała jeszcze czterokrotnie zmieniania. Najlepsi zawodnicy Pucharu Świata skakali z 18 belki, a spośród nich jednym z najlepszych okazał się inny reprezentant Polski Adam Małysz, który za skok na odległość 103 m został sklasyfikowany na trzecim miejscu (w swojej grupie skoczków). Pierwszy był Szwajcar Simon Ammann.

W drugiej serii praktycznie wszyscy zawodnicy startowali z 18 platformy, a swoją dominację jeszcze raz pokazał znakomity Szwajcar Ammann, skacząc na odległość 105,5 m. Tylko 1,5 metra bliżej od wyniku Ammanna lądował Małysz, zajmując ponownie 3-cią lokatę. Odnotować tu należy również dobrą postawę Huli, który tym razem zajął 14 miejsce na 68 startujących zawodników.

Trzecia seria, według wielu zawodników, należała do najbardziej sprawiedliwych bowiem belka startowa została zmieniona w niej jedynie raz. Pierwsze miejsce zajęli ex aequo dominujący zawody Simona Ammanna oraz Austriak Thomas Morgestern. Spośród Polaków ponownie z bardzo dobrej strony pokazał się Hula zajmując wysokie 6-ste miejsce, natomiast szczęście nie dopisało Małyszowi, który miał problemy z wyjściem z progu przez co skoczył jedynie na odległość 101 m.

Vancouver 2010: Stop dopingowi na igrzyskach!

Jak podaje olimpijska komisja do walki z dopingiem, ponad 30 zgłoszonych zawodników z 15 różnych krajów świata nie wystąpi na zimowych igrzyskach olimpijskich w Vancouver, z powodu badań, które wykryły w ich krwi obecność niedozwolonych substancji. Członkowie komisji zapowiadają także dodatkową obserwację całych ekip sportowych, aby kary objęły nie tylko zawodników zażywającym doping, ale także trenerów, i innych działaczy, którzy biorą udział w całym procederze.

Jest to pierwsza tak duża akcja zorganizowana po igrzyskach olimpijskich w Pekinie, podczas których na dopingu przyłapano, aż 70 sportowców. Szef komisji, odpowiedzialnej za przeprowadzanie testów antydopingowych (MKOI), Mark Adams zapowiada, iż to dopiero początek działań na naprawdę bardzo dużą skalę.

Adams jest wręcz przekonany, że kary finansowe, które komisja może teraz nakładać na wszystkich działaczy sportowych znacznie zniechęcą do promowania niedozwolonych środków dopingowych. Pod lupę mają zostać wzięci: trenerzy, lekarze oraz technicy, a dla nich pozbawienie możliwości wykonywania zawodu i kary finansowe na kwotę kilkuset tysięcy euro będą z cała pewnością wystarczająco dużą przestrogą, które spełni swoją rolę.

Szef MKO twierdzi, że jeżeli choćby jeden zawodnik, danej ekipy, zostanie przyłapany na dopingu, to będzie to równoznaczne z dokładnym prześwietleniem całej reprezentacji danego kraju.

Od momentu rozpoczęcia testów, w wiosce olimpijskiej, MKOI przeprowadził już ponad 554 testów, w tym zbadał 407 próbek moczu i 147 próbek krwi. Żaden z testów, co prawda póki, co nie zakończył się wynikiem pozytywnym, ale nie da się ukryć, iż został przeprowadzony dopiero mały procent badań, bowiem MKOI ma sprawdzić ponad 2500 próbek, czyli dwa razy więcej niż podczas igrzysk w Turynie.

Czy na igrzyskach olimpijskich Vancouver 2010 odbędzie się bez dyskwalifikacji zawodników? Jest to kwestia dość wątpliwą, ale wszystko tak naprawdę wyjaśni się już w najbliższych dniach.

Vancouver 2010: Małysz: Igrzyska rzadko kiedy wygrywają faworyci

Jeden z naszych największych faworytów do zdobycia złota olimpijskiego Adam Małysz, twierdzi, iż bardzo rzadko zdarza się, że igrzyska olimpijskie wygrywają faworyci. Nasz skoczek właśnie w tym widzi swoje ogromne szanse, a za przykład podaje sytuacje w Salt Lake City, gdzie niespodziewanie, dwukrotnie, na najwyższym stopniu podium stanął, mało znany w wtedy, Simmon Amman.

Nasz reprezentant ma wielką nadzieję, iż tym razem „czarnym koniem” igrzysk olimpijskich okaże się on sam. Nie da się ukryć, iż Małysz ma do tego wielkie predyspozycje, a świadczy o tym z całą pewnością: brąz i srebro przywiezione z Salt Lake City, zdobycie czterech tytułów mistrzostw świata, czterech kryształowych kul oraz świetna forma, którą Małysz prezentuje na przełomie ostatnich tygodni w Pucharze świata – podczas ostatniego turnieju rozgrywanego w Klingenthal Małysz zajął drugie miejsce ustępując, jedynie liderowi Pucharu Świata Simonowi Ammanowi.

Małysz sam przyznaje, iż igrzyska rozgrywane w Vancouver są prawdopodobnie ostatnimi igrzyskami olimpijskimi w jego karierze, i dlatego postara się zrobić wszystko, aby zdobyć wymarzony złoty medal. Nasz skoczek w udzielonym, ostatnio, dla prasy wywiadzie przyznaje, że znajduję się w naprawdę znakomitej formie, co starał się potwierdzić podczas turniejów rozgrywanych w ramach Pucharu Świata w Zakopanym, Oberstdorfie oraz Klingenthal (Małysz zajął w nich 4, 6, i 2 miejsce), i jeżeli nie zabraknie mu świeżości i siły w nogach to postara się zdobyć dla naszego kraju złoty medal olimpijski.

Niestety optymizmu Małysza nie potwierdzają znane zagraniczne dzienniki sportowe, których dziennikarze nie wierzą, że Adam Małysz będzie mógł odegrać ważną rolę w walce o podium na zbliżających się igrzyskach zimowych w Vancouver. W roli faworyta widziani są przede wszystkim: obecny lider Pucharu świata Szwajcar Simmon Amann oraz jego odwieczny rywal Austriak Gregor Schlirenzauer. Krytycy wytykają Małyszowi duże problemy z ustabilizowaniem formy oraz zbyt stary wiek, który uniemożliwia mu równą rywalizację z „młodymi wilkami” obecnych skoków narciarskich.

Czy Małysz będzie w stanie udowodnić zagraniczny dziennikarzom jak bardzo się mylą i zdobyć dla Polski złoto? Dowiemy się tego już 13 lutego o godzinie 18:45, podczas turnieju rozgrywanego na małej skoczni K90.